3style4life meeting In Da Surf Bali

It’s been a while since I have posted anything here….but finally I had time to make a short edit of my interview with Hugo and Indra, who run my favourite surf hostel in Bali called In Da Surf !!!

I hope you will enjoy the next 5 minutes of chillout talk we had one night back in April during BBQ in Canggu.

Enjoy Life,

see you in Bali 🙂

Duże fale w Canggu

Po kilku dniach przerwy w dostawie fal, wczoraj przyszła świeża, jeszcze gorąca, dostawa dużej ilości mas wody, które pięknie rozbijają się na wypłyceniach u brzegów malowniczej (jakby nie było) wyspy Bali 😉

Samemu wykorzystałem ostatnie dni na wyleczenie zapchanych zatok i regeneracje po pierwszym tygodniu pływania dzień w dzień. Wczoraj z rana była rozgrzewka, popołudniu dobre pływanie, ale to co zobaczyłem dziś rano około 7 na plaży lekko mnie zszokowało:

Na szczęście prognoza falowa na najbliższy czas wygląda dobrze, więc można zregenerować się fizycznie i psychiczne przed kolejnymi starciami z siłami oceanu 😉

Aloha !

 

Powrót do domu…czyli wiosna na Bali :)

Minęło już trochę czasu od ostatniego wpisu z Australii, w między czasie działo się sporo, za to ręczę 😉 ale nie było okazji jak teraz (siedzę w łóżku i leczę zatkane zatoki), żeby spokojnie odpalić komputer, obrobić zdjęcia czy filmy i napisać do tego kilka słów od siebie.

Dlatego na pierwszy ogień przesyłam filmik z dzisiejszego pływania ze znajomymi na plaży Batu Bolong (przy dobrze wielu znanym barze Old Man’s) :

Nie ma co za dużo opisywać, wdrażam się na nowo w pływanie w Canggu. Po Australii mam jedną deskę więcej, dzięki czemu zaczynam czuć się komfortowo na szybszych, tubujących się falach. Ale do tego mam nadzieję wrócę w kolejnych wpisach wraz z relacją foto/wideo.

Na deser mam za to małą dawkę humoru dzięki mojemu dobremu koledze Filipowi, który po ujrzeniu tego zdjęcia:

tube

stworzył taką piękną przeróbkę 🙂

coelho

Mogę dlatego powoli z dumą i bez zbytniego skrępowania mówić o polskiej filozofii surfingu. Pracę magisterską o windsurfingu już napisałem, więc czas zabrać się bardziej szczegółowo za czysty surfing !
Kto wie, może z czasem spis przemyśleń, doświadczeń z podróży i poszukiwania fal przerodzi się w spisanie czegoś więcej niż wpis na blogu 😉

P.S. Jak mogę Ciebie drogi czytelniku/czytelniczko prosić to trzymaj kciuki, żeby udało mi się spełnić to książkowe marzenie !

Z góry…a w sumie z dołu, bo z Bali dziękuję i pozdrawiam 🙂

do zobaczenia na wodzie,

Aloha !

3style4life meeting Günther Rohn (AT/SA/AU)

My Australian adventure began on 25th of December when I landed in Brisbane. The same day I got on bus to Byron Bay where I stayed for couple of days. Later I drove with a bike thru Broken Head and Lennox Head, discovering beautiful area of Ballina. I liked it so much that I’ve finally landed there for almost two weeks !

Having great traveling hosts, Gay with her husband (http://www.pinaytraveljunkie.com) I have seen the surroundings, from Gold Coast beaches to Nimbin microclimate 🙂

Besides that, I have been walking across the town and one day in it’s industrial area I got to a surfboard factory, where I met the owner, Günther Rohn (www.grsurfboards.com).

Below you can watch a video interview with a him, a young minded surfer who’s already in his 60’s, but fully confirming my hypothesis that surfing makes all of us addicted always young, in heart and body 😉
*just the surfer’s skin gets a little bit more roasted over here in Australian sun !

Australia=Surfing, czyli wizyta na finałach Australian Boardriders Battle

Zwiedzając w niedzielne popołudnie Cronullę (południowe Sydney) trafiłem na jedne z ciekawszych zawodów w jakich miałem okazję uczestniczyć, tym razem jako kibic. Efekt jednak wciąż doskonały, gdyż atmosfera, doping innych kibiców i samych członków klubów surfingowych był naprawdę niecodzienny !
Poniżej mała galeria zdjęciowa oraz krótki film z relacją z plaży:

 

 

Poranna prasa i lekki wstyd czytając tytuł w Sydney Morning Herald…

Spotkałem się dzisiaj z kolegą, który mieszka od jakiegoś czasu wraz z dziewczyną w Sydney, pijemy kawę, rozmawiamy i nagle wyciąga artykuł na jaki dzisiaj przypadkiem trafił:

DSC_1365

Widać, że nawet na drugim końcu świata wiedzą już jaką mamy sytuację w kraju !

Chyba czas zacząć myśleć o faktycznej imigracji, może nawet politycznej 😉

Surfer, filozof, wolnomyśliciel szukający sprzyjającej oazy dla wolności słowa oraz rozwoju swojej wiedzy na temat kultury surfingu i wpływu pasji na wybory życiowe.

Pozdrawiam

Zdzisław 😉

P.S. Dobrze, że mam pseudonim, przynajmniej mnie nie znajdą wyznawcy jedynej słusznej patriotycznej drogi 😛